Klienci coraz częściej pytają o firmy nie Google, tylko czat. Wpisują „polecisz dobrą firmę remontową w okolicy” albo „czy firma X jest wiarygodna” i dostają gotową odpowiedź z dwoma, trzema nazwami. Jeśli twojej firmy tam nie ma, klient się o niej nie dowie.

Dobra wiadomość jest taka, że da się to sprawdzić samodzielnie, za darmo, w dziesięć minut. Poniżej instrukcja krok po kroku.

Krok 1. Zadaj pytania o własną firmę

Otwórz ChatGPT, Gemini i Perplexity. Każdemu zadaj te pytania osobno, wstawiając nazwę swojej firmy:

  • Czym zajmuje się firma [nazwa]?
  • W czym specjalizuje się firma [nazwa]?
  • Jakie usługi oferuje firma [nazwa]?
  • Dla jakich klientów pracuje firma [nazwa]?
  • Czy firma [nazwa] jest wiarygodna?

Zadaj też jedno pytanie, w którym nie ma twojej nazwy, za to jest to, czym się zajmujesz i gdzie:

  • Polecisz [branża] w [miasto]?

To ostatnie pytanie jest najważniejsze. Poprzednie sprawdzają, czy system wie o twojej firmie. To sprawdza, czy wskaże ją komuś, kto jej jeszcze nie zna – a tak wygląda większość realnych zapytań klientów.

Nie zadawaj pytań zalogowany na koncie, którego używasz do pracy nad własną firmą. System może pamiętać wcześniejsze rozmowy i odpowiedzieć lepiej, niż odpowiedziałby obcej osobie. Użyj okna prywatnego albo wyloguj się.

Krok 2. Odczytaj, co dostałeś

Odpowiedź zwykle należy do jednej z pięciu kategorii. Każda znaczy co innego.

System nie zna firmy. Odpowiada, że nie ma informacji, albo opisuje coś ogólnie, bez konkretów. To najczęstszy wynik przy mniejszych firmach i nie znaczy, że firma jest źle oceniana. Znaczy, że w dostępnych źródłach jest zbyt mało konkretnych informacji, żeby system mógł cokolwiek powiedzieć z pewnością.

System myli firmę z inną. Opisuje działalność, która do ciebie nie pasuje. Zdarza się przy nazwach popularnych albo podobnych do innych. Oznacza, że nazwa nie odróżnia cię wystarczająco i brakuje danych, które pozwoliłyby rozstrzygnąć, o którą firmę chodzi.

System podaje błędne dane. Stary adres, nieaktualny telefon, usługa, której nie świadczysz od lat. To zwykle ślad po rozbieżnościach – gdzieś w sieci wisi wersja, o której zapomniałeś.

System zna firmę, ale opisuje ją ogólnikowo. Wie, że istnieje i czym się mniej więcej zajmuje, ale nie umie powiedzieć, w czym się specjalizujesz ani dla kogo pracujesz. To znak, że publicznie dostępne informacje są poprawne, ale zbyt płytkie.

System poleca konkurencję. Przy pytaniu bez nazwy wskazuje inne firmy. To najbardziej bolesny wynik i jednocześnie najbardziej użyteczny, bo pokazuje, kto w twojej branży jest lepiej opisany.

Krok 3. Sprawdź, skąd system wziął informacje

W ChatGPT i Perplexity zapytaj wprost:

  • Skąd masz te informacje o firmie [nazwa]?

Zobaczysz, na czym system się oparł. Najczęściej będzie to strona firmy, wizytówka Google, katalog branżowy albo wzmianka w artykule. Czasem okaże się, że źródłem jest coś, o czym nie wiedziałeś – na przykład stary profil w serwisie, którego nie aktualizowałeś od lat.

Ta odpowiedź mówi więcej niż wszystkie poprzednie razem wzięte. Pokazuje, co internet naprawdę wie o twojej firmie, w odróżnieniu od tego, co ty o niej wiesz.

Krok 4. Powtórz to dla konkurenta

Zadaj te same pytania o firmę, którą uważasz za swoją bezpośrednią konkurencję. Porównaj odpowiedzi.

Jeśli o konkurencie system mówi konkretniej, zobacz, skąd bierze te informacje. Zwykle okazuje się, że ta firma ma po prostu więcej miejsc w sieci, w których jest rzetelnie opisana – nie że wydaje więcej na reklamę.

Dlaczego tak się dzieje

Modele językowe nie mają dostępu do prawdy o twojej firmie. Mają dostęp do tego, co o niej napisano w miejscach, które przeczytały. Jeśli takich miejsc jest mało albo mówią różne rzeczy, system nie ma z czego zbudować spójnego obrazu – a wtedy woli nie odpowiadać, niż odpowiedzieć źle.

Znaczenie ma przy tym nie tylko ilość informacji, ale i to, kto je napisał. Własna strona firmy jest źródłem kontrolowanym przez właściciela. Firma może napisać o sobie cokolwiek, i właśnie dlatego to, co pisze o sobie sama, waży najmniej. Informacje, które potwierdzają się w źródłach niezależnych – rejestrach publicznych, katalogach, opiniach, publikacjach branżowych – budują pewność, której sama strona nie zbuduje nigdy.

Jest też warstwa techniczna. OpenAI podaje, że strony, które chcą, żeby ich treść mogła pojawiać się w wynikach wyszukiwania ChatGPT, nie powinny blokować robota OAI-SearchBot. Google z kolei zaznacza, że strona musi spełniać standardowe wymagania wyszukiwarki, żeby kwalifikować się do generatywnych funkcji. Można mieć świetną treść, której system po prostu nie może przeczytać.

Pełne omówienie przyczyn i tego, co z nimi zrobić, znajdziesz w poradniku o widoczności firm w systemach sztucznej inteligencji.

Czego nie da się zagwarantować

Nie istnieje sposób na zagwarantowanie, że system wskaże konkretną firmę. Nikt nie kontroluje tych odpowiedzi na tyle, żeby to obiecywać – ani agencja, ani my.

Google wprost zaznacza, że nie trzeba przepisywać treści specjalnie pod systemy generatywne ani tworzyć setek stron pod każdą odmianę pytania. Treść ma przede wszystkim pomagać człowiekowi.

To, co da się zrobić, to usunąć przeszkody: uzupełnić informacje, których brakuje, wyprostować te, które są sprzeczne, i zadbać o to, żeby obraz firmy dało się potwierdzić poza jej własną stroną.

Co dalej

Jeśli z tego sprawdzenia wyszło, że system nie zna twojej firmy albo opisuje ją ogólnikowo, zacznij od najprostszej rzeczy: spisz, czego w odpowiedziach zabrakło. To jest twoja lista braków w publicznie dostępnych informacjach.

Sprawdzona Marka prowadzi audyt reputacji internetowej firm i publiczny katalog profili. Profil jest kolejnym źródłem, w którym informacje o firmie są uporządkowane i potwierdzone – obok danych rejestrowych, opinii i wzmianek. Zobacz, na czym polega audyt.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.