IT i technologie

Sprawdzone firmy IT i informatyczne

Software house'y, wdrożenia, obsługa informatyczna firm i technologie. Na górze listy firmy z certyfikatem, po audycie wiarygodności, niżej profile jeszcze niezweryfikowane. Niżej znajdziesz też poradnik, jak sprawdzić taką firmę, zanim podpiszesz umowę.

1firm w tej branży
4obszary audytu
0 złza pozycję w wynikach

IT to branża bez państwowego progu wejścia. Nikt nie musi zdawać egzaminu ani mieć wpisu na żadną listę, żeby nazwać się software house'em albo firmą od obsługi informatycznej. Dla Ciebie oznacza to jedno: jakość i uczciwość wykonawcy nie są niczym gwarantowane z urzędu. Musisz je sprawdzić sam, zanim przekażesz dane, dostępy i pieniądze.

Wyświetla się 1-1 z 1 wyników

Stawka bywa wysoka. W projekcie na zamówienie ryzykujesz, że zapłacisz za kod, do którego nie będziesz mieć praw, i nie przeniesiesz projektu do innej firmy. Przy obsłudze informatycznej ryzykujesz przestój bez jasno zapisanego czasu reakcji. A jeśli firma dotyka Twoich danych osobowych - klientów, pracowników, kontrahentów - bez umowy powierzenia narażasz się na odpowiedzialność wobec Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Dlatego warto rozdzielić dwa poziomy sprawdzania. Formalny: czy firma istnieje, płaci podatki i nie jest zadłużona. I merytoryczny: do kogo należy kod, co dokładnie obejmuje umowa, jak wygląda przekazanie projektu. Pierwszy zajmuje kilka minut w darmowych rejestrach. Drugi decyduje, czy współpraca będzie dla Ciebie bezpieczna. Ten poradnik pokazuje, jak przejść oba te poziomy: od darmowych rejestrów po zapisy w umowie, których lepiej nie pomijać.

Jak wybrać firmę informatyczną i nie stracić praw do własnego projektu

Wybór firmy IT różni się od wyboru hydraulika czy księgowej jedną rzeczą: tu nie ma zawodu regulowanego. Nie ma koncesji, licencji ani izby, która kogoś wykreśli za partactwo. Rejestry powiedzą Ci, czy firma istnieje i płaci podatki, ale nie powiedzą, czy umie dowieźć projekt. Dlatego weryfikacja ma dwa poziomy - formalny i merytoryczny - i oba trzeba przejść.

Jak sprawdzić firmę informatyczną krok po kroku?

Zacznij od numeru NIP z oferty albo faktury i sprawdź go w rejestrze. Jednoosobową działalność znajdziesz w CEIDG, spółkę w Krajowym Rejestrze Sądowym (wyszukiwarka Ministerstwa Sprawiedliwości). Zobaczysz, czy firma działa, od kiedy, kto ją reprezentuje i czy nie jest zawieszona albo w likwidacji.

Potem sprawdź status podatnika w Wykazie podatników VAT, czyli na białej liście. Zweryfikujesz, czy firma jest czynnym podatnikiem VAT, i zobaczysz numery jej firmowych rachunków bankowych. To ważne przed każdym większym przelewem - płać tylko na konto z wykazu. Wyszukiwarka jest bezpłatna.

Przy dużej zaliczce albo długiej współpracy sięgnij dalej. W jawnym Krajowym Rejestrze Zadłużonych sprawdzisz, czy wobec firmy nie toczy się postępowanie upadłościowe lub egzekucyjne. Poproś też o referencje, które da się zweryfikować - konkretny projekt, konkretny klient, do którego można zadzwonić, a nie anonimową opinię z własnej strony wykonawcy.

W skrócie przejdź po kolei:

  • NIP i formę prawną - w CEIDG (działalność) albo w KRS (spółka).
  • Status VAT i numery rachunków - na białej liście podatników VAT.
  • Brak postępowań upadłościowych i egzekucyjnych - w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.
  • Sprawdzalne referencje - konkretny projekt i klient do kontaktu.

Wszystkie te kroki są darmowe i zajmują kilkanaście minut. Ujawniają najprostsze oszustwa: literówkę w numerze konta, firmę sprzed tygodnia bez historii, podmiot w stanie upadłości.

Czego nie znajdziesz w żadnym rejestrze?

Rejestr nie powie Ci, czy kod będzie dobry, czy projekt zostanie dowieziony na czas i czy po zakończeniu będziesz mieć do niego prawa. Tej części nie da się sprawdzić urzędowo - sprawdza się ją umową i rozmową. Właśnie dlatego w IT najwięcej sporów bierze się nie z tego, że firma nie istniała, tylko z tego, że umowa była ogólnikowa.

Przed podpisaniem zadaj trzy pytania, których słabsi wykonawcy nie lubią: do kogo należy kod po projekcie, co dokładnie wchodzi w cenę, a co jest pracą dodatkową, oraz jak wygląda przekazanie projektu, gdybyście się rozstali. Mętna odpowiedź na którekolwiek to sygnał, że zależność budowana jest celowo.

Do kogo należy kod i dokumentacja po projekcie?

To najczęstszy punkt sporu i jedna z najgroźniejszych pułapek. Z mocy prawa autorskie prawa majątkowe do kodu należą do twórcy, czyli do wykonawcy - a nie do Ciebie, nawet jeśli za projekt zapłaciłeś. Przechodzą na Ciebie dopiero wtedy, gdy umowa wyraźnie je przenosi.

Polskie prawo stawia tu twarde wymogi. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności (art. 53 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Co więcej, przeniesienie obejmuje tylko te pola eksploatacji, które zostały w umowie wyraźnie wymienione (art. 41 ustawy) - na przykład zwielokrotnianie, rozpowszechnianie, modyfikowanie, publiczne udostępnianie. Ogólna formuła "wykonawca przenosi wszelkie prawa autorskie" jest ryzykowna, bo nie wylicza pól.

Zapisz w umowie wprost: prawa przechodzą na Ciebie po zapłacie, na wymienionych polach eksploatacji, wraz z prawem do modyfikacji i rozwijania kodu oraz prawem zależnym (zgoda na opracowania). Dopilnuj też łańcucha praw - jeśli kod pisali podwykonawcy albo pracownicy, wykonawca musi sam wcześniej te prawa nabyć, żeby móc przenieść je na Ciebie.

Licencja czy przeniesienie praw autorskich - co wybrać?

To dwa różne modele. Przy przeniesieniu praw stajesz się właścicielem kodu i możesz go dowolnie rozwijać, sprzedać czy oddać innej firmie. Przy licencji prawa zostają przy wykonawcy, a Ty dostajesz tylko zgodę na korzystanie w granicach umowy - często bez prawa do modyfikacji i bez dostępu do kodu źródłowego.

Dla oprogramowania tworzonego wyłącznie na Twoje zamówienie zwykle korzystniejsze jest przeniesienie praw, zwłaszcza jeśli chcesz mieć pełną swobodę dalszego rozwoju i niezależność od jednego dostawcy. Spotkasz też model mieszany: wykonawca przenosi prawa do dedykowanego kodu, a swoje gotowe komponenty i biblioteki jedynie licencjonuje. To bywa uczciwe - pod warunkiem, że licencja jest niewyłączna, bezterminowa i obejmuje to, czego naprawdę potrzebujesz. Sprawdź, czy nie wygasa z końcem umowy serwisowej, bo wtedy tracisz możliwość korzystania z własnego systemu.

Kiedy potrzebujesz umowy powierzenia przetwarzania danych (RODO)?

Zawsze wtedy, gdy firma IT ma dostęp do danych osobowych, które Ty administrujesz - danych klientów w CRM, pracowników w systemie kadrowym, pacjentów, użytkowników aplikacji. Prosta zasada: jeśli wykonawca nie mógłby wykonać usługi bez kontaktu z tymi danymi, jest podmiotem przetwarzającym i umowa powierzenia jest obowiązkowa. Wynika to z art. 28 RODO.

Umowa powierzenia musi być zawarta na piśmie (dopuszczalna jest forma elektroniczna) i określać m.in. przedmiot, czas, charakter i cel przetwarzania, rodzaj danych i kategorie osób, których dotyczą, oraz obowiązki i prawa administratora. Powinna też regulować korzystanie z dalszych podprocesorów (np. dostawcy chmury) i zasady usunięcia lub zwrotu danych po zakończeniu współpracy.

Brak takiej umowy to naruszenie art. 28 RODO, które grozi karą administracyjną ze strony Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Odpowiadasz Ty jako administrator - nie firma IT - więc to w Twoim interesie, żeby dokument był podpisany, zanim wykonawca dostanie pierwszy dostęp.

Co powinna zawierać umowa o obsługę IT i SLA?

Dobra umowa na stałą obsługę informatyczną opiera się na kilku filarach:

  • Zakres usług - konkretna lista zadań, a nie ogólnik "opieka informatyczna".
  • Cennik bazowy i osobny cennik prac dodatkowych - żebyś wiedział, co jest w abonamencie, a za co dopłacasz.
  • Zasady poufności i, jeśli dotyczy, umowa powierzenia danych.
  • Procedura zmian oraz procedura zakończenia współpracy - zwrot dokumentacji, haseł i konfiguracji.

Sercem takiej umowy jest SLA (Service Level Agreement), czyli mierzalne parametry jakości. Rozróżnij dwa pojęcia: czas reakcji to czas, w jakim firma przyjmuje zgłoszenie i zaczyna się nim zajmować, a czas naprawy to czas na docelowe rozwiązanie problemu. Sensowne SLA dzieli zgłoszenia na co najmniej trzy priorytety (np. awaria krytyczna, poważny błąd, drobna usterka) i każdemu przypisuje osobne czasy. Powinno też określać dostępność usługi, godziny wsparcia i ścieżkę eskalacji.

SLA bez kar umownych za przekroczenie gwarantowanych czasów jest zapisem martwym. Zwróć uwagę, czy czas liczony jest w godzinach roboczych czy zegarowych - to różnica między naprawą w nocy a dopiero następnego dnia roboczego. Liczy się to, co zapisane w umowie, a nie to, co deklarowane w rozmowie.

Kto powinien być właścicielem domeny, hostingu i kont?

To jeden z najczęstszych, a najrzadziej omawianych punktów zależności. Domena, konto hostingowe, konto w chmurze, repozytorium kodu i dostępy administracyjne powinny być zakładane na Ciebie albo Twoją firmę, a nie na wykonawcę. Jeśli domena jest zarejestrowana na agencję, a hosting opłaca ona ze swojego konta, w praktyce to ona kontroluje Twój serwis, pocztę i dane - nawet jeśli płacisz za wszystko w fakturze.

Zapisz w umowie, że wszystkie konta i licencje są rejestrowane na Ciebie jako właściciela, a wykonawca otrzymuje jedynie dostęp techniczny potrzebny do pracy. Poproś o spis wszystkich usług, loginów i miejsc, w których trzymane są dane i kod. Przy zakończeniu współpracy chcesz odzyskać pełną kontrolę jednym ruchem, a nie prosić o nią byłego dostawcę.

Umowa o zachowaniu poufności (NDA) - kiedy jej potrzebujesz?

Wtedy, gdy wykonawca pozna informacje, których nie chcesz ujawniać: plany produktu, dane finansowe, bazę klientów, rozwiązania techniczne. NDA (non-disclosure agreement) to umowa o zachowaniu poufności, która zobowiązuje drugą stronę do nieujawniania i niewykorzystywania takich informacji poza projektem. W pracy nad oprogramowaniem firma IT zwykle widzi wrażliwe fragmenty Twojego biznesu, więc podpisanie NDA przed rozmowami o szczegółach jest rozsądne.

Dobra klauzula poufności jasno definiuje, co jest informacją poufną, jak długo obowiązuje ochrona i co dzieje się z danymi po zakończeniu współpracy. Pamiętaj jednak, że NDA to nie to samo co umowa powierzenia danych osobowych - jeśli wykonawca dotyka danych osobowych, i tak potrzebujesz osobnej umowy powierzenia z art. 28 RODO.

Jak czytać portfolio, opinie i referencje w IT?

Portfolio w tej branży bywa mgliste, bo część projektów jest objęta poufnością. To normalne, ale jeśli "nie możemy nic pokazać" dotyczy dosłownie wszystkiego, pytaj głębiej. Poproś o opis konkretnej realizacji: jaki był problem, jakie technologie, jak długo trwała praca, jak wyglądało utrzymanie po wdrożeniu.

Najwięcej mówią referencje, które da się zweryfikować - nazwa klienta i osoba, z którą można porozmawiać. Anonimowe pochwały na stronie wykonawcy nic nie znaczą. Przy ocenie opinii z internetu patrz na te opisujące sytuacje trudne: jak firma zachowała się przy opóźnieniu, przy awarii, przy rozstaniu. Reakcja na problem mówi więcej niż dziesięć pochwał za "miłą obsługę".

Uważaj na puste hasła. "Mamy seniorów", "robimy code review", "pracujemy zwinnie" - to slogany, dopóki firma nie pokaże, jak konkretnie to wygląda u niej. Dobry wykonawca dopytuje o Twój biznes i procesy, zanim cokolwiek wyceni. Brak takich pytań to znak, że dostaniesz rozwiązanie z półki, niekoniecznie pasujące do Ciebie.

Ile kosztuje współpraca z firmą IT i od czego zależy cena?

Uczciwa odpowiedź brzmi: zależy od zakresu i modelu rozliczeń, więc żadna porządna firma nie poda ceny bez poznania Twoich potrzeb. Inaczej wycenia się prostą stronę, inaczej sklep internetowy, a inaczej dedykowaną aplikację czy system. Na koszt wpływa technologia, doświadczenie zespołu, a przy obsłudze - liczba stanowisk i urządzeń oraz zakres wsparcia.

Spotkasz trzy główne modele rozliczeń:

  • Stała cena (fixed price) - dobra przy jasno określonym, niezmiennym zakresie, droższa, bo wykonawca wlicza ryzyko.
  • Rozliczenie za czas pracy (time and material) - płacisz za faktycznie przepracowane godziny, elastyczne przy projektach rozwijanych etapami, ale wymaga od Ciebie kontroli postępów.
  • Abonament (retainer) - typowy dla stałej obsługi informatycznej, ustalona kwota miesięczna za określony pakiet, z osobną stawką za prace spoza pakietu.

Niezależnie od modelu żądaj przejrzystości: co wchodzi w cenę, jak rozliczane są prace dodatkowe, kiedy i za co płacisz zaliczki. Oferta znacząco tańsza od pozostałych zwykle oznacza węższy zakres, słabszy zespół albo brak uwzględnienia utrzymania - a nie, że ktoś jest po prostu hojny.

Po czym poznać firmę, której lepiej unikać?

Kilka sygnałów powtarza się w nieudanych współpracach:

  • Najniższa cena oderwana od zakresu i obietnice typu "zrobimy wszystko w tydzień" przy skomplikowanym projekcie.
  • Zbywanie tematu praw do kodu i umowy - jeśli wykonawca nie chce tego zapisać, traktuj to jak poważne ostrzeżenie.
  • Brak pytań o Twój biznes i mętne raporty z postępów.
  • Numer konta do przelewu inny niż na białej liście VAT.
  • Żądanie dużej zaliczki z góry bez umowy.
  • Firma założona przed chwilą, bez historii i portfolio.

Osobną, poważną flagą jest opór przed zapisaniem przekazania projektu - dostępów, repozytorium kodu, dokumentacji. To świadome budowanie zależności (tak zwany vendor lock-in), która ma Cię uwięzić u jednego dostawcy.

Firmy z certyfikatem Sprawdzona Marka przeszły audyt czterech obszarów: danych rejestrowych, obecności w sieci, opinii klientów i sygnałów ostrzegawczych. To skraca pierwszy, formalny etap sprawdzania - ale umowę, prawa do kodu i SLA i tak przeczytaj sam, bo to one decydują o Twoim bezpieczeństwie.

Co zrobić, gdy projekt idzie źle?

Działaj na papierze, nie w mailach rzucanych w emocjach. Najpierw pisemne wezwanie z konkretnym terminem na usunięcie wad i opisem, co dokładnie jest niezgodne z umową. Od początku zbieraj dowody: umowę, korespondencję, zrzuty ekranu, listę usterek. Jeśli wada jest istotna, a wykonawca nie reaguje albo odmawia poprawy, możesz rozważyć odstąpienie od umowy - najlepiej po konsultacji z prawnikiem, zwłaszcza przy większych kwotach.

Dalsza droga zależy od tego, kim jesteś. Jeśli zamawiałeś jako konsument (osoba prywatna), masz ochronę konsumencką: reklamację z tytułu niezgodności z umową oraz możliwość skierowania sprawy do polubownego sądu konsumenckiego przy Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Handlowej. Zanim zgłosisz spór do takiego sądu, najpierw spróbuj rozwiązać sprawę reklamacją u wykonawcy - wcześniejsza próba kontaktu z drugą stroną jest warunkiem wszczęcia postępowania. Pomoc i informacje znajdziesz w UOKiK oraz u miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów.

Jeśli zamawiałeś jako firma (B2B), pozasądowy system konsumencki Cię nie obejmuje - spory między przedsiębiorcami są z niego wyłączone. Zostają Ci: negocjacje, mediacja lub arbitraż (jeśli umowa je przewiduje) oraz sąd powszechny. Dlatego w umowach B2B tak ważne są wcześniejsze zapisy o karach umownych, zasadach odstąpienia i właściwym sądzie - to one wyznaczają Twoją pozycję, gdy coś pójdzie nie tak.

Najczęściej zadawane pytania

Jak sprawdzić firmę informatyczną przed podpisaniem umowy?

Zacznij od sprawdzenia NIP w rejestrze: jednoosobową działalność w CEIDG, spółkę w KRS. Potem zweryfikuj status VAT i numery rachunków na białej liście podatników VAT. Przy większej współpracy sprawdź jeszcze Krajowy Rejestr Zadłużonych i poproś o sprawdzalne referencje. Wszystkie rejestry są bezpłatne.

Czy firma IT musi mieć jakąś licencję albo wpis do rejestru zawodowego?

Nie. IT nie jest zawodem regulowanym, więc nie istnieje koncesja ani państwowy egzamin dla software house'ów czy firm od obsługi informatycznej. Dlatego jakość sprawdzasz portfolio, referencjami i umową, a nie uprawnieniami zawodowymi. Rejestry potwierdzą tylko, że firma legalnie istnieje i płaci podatki.

Do kogo należy kod po zakończeniu projektu?

Z mocy prawa autorskie prawa majątkowe do kodu należą do wykonawcy, nawet jeśli za projekt zapłaciłeś. Przechodzą na Ciebie dopiero wtedy, gdy umowa wyraźnie je przenosi, w formie pisemnej pod rygorem nieważności i z wymienieniem pól eksploatacji. Bez takiego zapisu zostajesz tylko z prawem do korzystania, bez własności.

Czym różni się licencja od przeniesienia praw autorskich do oprogramowania?

Przy przeniesieniu praw stajesz się właścicielem kodu i możesz go dowolnie rozwijać, sprzedawać czy oddać innej firmie. Przy licencji prawa zostają u wykonawcy, a Ty masz tylko zgodę na korzystanie w granicach umowy, często bez prawa do modyfikacji. Dla oprogramowania pisanego na zamówienie zwykle lepsze jest przeniesienie praw.

Co powinna zawierać umowa o przeniesienie praw do kodu?

Powinna wskazywać, że prawa przechodzą na Ciebie (zwykle po zapłacie), wyraźnie wymieniać pola eksploatacji, obejmować prawo do modyfikacji i rozwijania kodu oraz prawa zależne. Musi mieć formę pisemną pod rygorem nieważności. Zadbaj też o łańcuch praw od podwykonawców i programistów do wykonawcy.

Kiedy potrzebna jest umowa powierzenia przetwarzania danych osobowych?

Zawsze, gdy firma IT ma dostęp do danych osobowych, którymi administrujesz, na przykład danych klientów, pracowników czy użytkowników aplikacji. Wynika to z art. 28 RODO. Umowa musi być na piśmie (dopuszczalna forma elektroniczna), a jej brak grozi karą administracyjną nakładaną na Ciebie jako administratora.

Co to jest SLA i czym różni się czas reakcji od czasu naprawy?

SLA to umowa lub załącznik określający mierzalne parametry jakości usługi IT. Czas reakcji to czas na przyjęcie zgłoszenia i zajęcie się nim, a czas naprawy to czas na docelowe usunięcie problemu. Dobre SLA dzieli zgłoszenia na priorytety i przewiduje kary umowne za przekroczenie gwarantowanych czasów.

Na co uważać w umowie na stałą obsługę informatyczną?

Sprawdź konkretny zakres usług, a nie ogólnik 'opieka IT', oraz osobny cennik prac dodatkowych poza abonamentem. Upewnij się, że SLA podaje czasy reakcji i naprawy liczone w godzinach roboczych czy zegarowych. Zapisz procedurę zakończenia współpracy: zwrot dostępów, haseł, konfiguracji i dokumentacji.

Ile kosztuje strona, aplikacja albo obsługa IT?

Nie ma jednej stawki, bo cena zależy od zakresu, technologii, doświadczenia zespołu i modelu rozliczeń. Spotkasz stałą cenę, rozliczenie za przepracowane godziny oraz miesięczny abonament przy stałej obsłudze. Porządna firma wyceni projekt dopiero po poznaniu Twoich potrzeb, a nie od ręki.

Co znaczy vendor lock-in i jak się przed nim zabezpieczyć?

Vendor lock-in to uzależnienie od jednego dostawcy, który utrudnia przeniesienie projektu gdzie indziej. Chronisz się, zapisując w umowie przeniesienie praw do kodu, dostęp do repozytorium i dokumentacji oraz jasną procedurę przekazania projektu. Zadbaj też, by domena, hosting i konta były zarejestrowane na Ciebie, a nie na wykonawcę.

Kto powinien być właścicielem domeny i hostingu - ja czy wykonawca?

Ty albo Twoja firma. Domena, konto hostingowe, konto w chmurze i repozytorium kodu powinny być rejestrowane na Ciebie jako właściciela, a wykonawca ma dostawać tylko dostęp techniczny do pracy. Jeśli konta należą do agencji, w praktyce to ona kontroluje Twój serwis i dane, co utrudnia zmianę dostawcy.

Czy przy współpracy z firmą IT potrzebuję NDA?

Tak, jeśli wykonawca pozna informacje, których nie chcesz ujawniać: plany produktu, dane finansowe, bazę klientów czy rozwiązania techniczne. NDA zobowiązuje go do zachowania ich w poufności. Pamiętaj, że NDA to nie to samo co umowa powierzenia danych osobowych - przy dostępie do danych osobowych i tak potrzebujesz osobnej umowy z art. 28 RODO.

Jakie są sygnały ostrzegawcze przy wyborze software house'u?

Niepokoić powinna cena mocno oderwana od zakresu, obietnice zrobienia wszystkiego błyskawicznie i zbywanie tematu praw do kodu oraz umowy. Dołóż do tego mętne raporty z postępów, brak pytań o Twój biznes i konto do przelewu inne niż na białej liście VAT. Każdy z tych punktów to powód, by dopytać głębiej.

Jak zweryfikować portfolio i opinie firmy IT?

Poproś o opis konkretnej realizacji i o referencje, które da się sprawdzić: nazwę klienta i osobę do kontaktu. Anonimowe pochwały na stronie wykonawcy nic nie znaczą. Najwięcej mówią opinie opisujące sytuacje trudne, czyli jak firma zachowała się przy opóźnieniu, awarii albo rozstaniu.

Co zrobić, gdy firma IT nie wykonała umowy albo projekt jest wadliwy?

Wyślij pisemne wezwanie z terminem na usunięcie wad i od początku zbieraj dowody: umowę, korespondencję, listę usterek. Jeśli wada jest istotna, a wykonawca nie reaguje, możesz rozważyć odstąpienie od umowy, najlepiej po konsultacji z prawnikiem. Dalej zostaje droga sądowa, a przy konsumentach także polubowna.

Czy jako firma mogę skorzystać z polubownego sądu konsumenckiego w sporze z wykonawcą IT?

Nie. Pozasądowe rozwiązywanie sporów konsumenckich obejmuje tylko spory między konsumentem a przedsiębiorcą, a spory między przedsiębiorcami są z niego wyłączone. Jako firma masz do dyspozycji negocjacje, mediację lub arbitraż (jeśli przewiduje je umowa) oraz sąd powszechny.

Na jaki rachunek bezpiecznie zapłacić firmie IT?

Tylko na numer konta widniejący na białej liście podatników VAT przypisany do tej firmy. Przed większym przelewem porównaj numer z faktury z wykazem i upewnij się, że firma jest czynnym podatnikiem VAT. Jeśli konto nie zgadza się z wykazem, wstrzymaj płatność i wyjaśnij to z wykonawcą.

Firmy z certyfikatem w tej kategorii przeszły audyt czterech obszarów: danych rejestrowych, obecności w sieci, opinii klientów oraz wzmianek i sygnałów ostrzegawczych. Na czym polega audyt.

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.